Guma do żucia – 6 powodów, aby trzymać się z daleka

Gumę żuł każdy. A ilu z nas robi to regularnie? Ciężko nie żuć gumy, skoro w telewizorze powtarzane jest przynajmniej kilka razy dziennie, że żucie gumy jest zdrowe, że pomaga na dziąsła, likwiduje osad, wybiela zęby, poprawia oddech i zapobiega próchnicy. No samo zdrowie. Ponownie okazuje się, że jesteśmy robieni w balona!

Moda na żucie gumy trafiła do nas oczywiście zza oceanu, bo to właśnie Stany Zjednoczone są największym konsumentem gumy do żucia na świecie, zaraz po Iranie i Arabii Saudyjskiej. 1 Trochę mnie te dane zaskoczyły bo myślałam, że najwięcej żuje się właśnie w USA. Ale mniejsza o statystyki.

Temat żucia gumy obrósł w wiele mitów, które są sprawnie podtrzymywane przez ich producentów. Guma do żucia podobno zapobiega próchnicy, dobrze wpływa na dziąsła, odświeża oddech, uspokaja, likwiduje głód. Oczywiście okazuje się, że jest to jedna wielka bzdura, dlatego zanim sięgniesz po kolejną gumę, dam Ci szansę dokonać świadomego wyboru.

1. Żucie gumy zwiększa chęć na śmieciowe jedzenie

Badania dowodzą, że osoby, które żują gumę częściej sięgają po śmieciowe jedzenie i fastfoody. Osoby takie rzadziej sięgają po owoce i warzywa, a częściej jedzą frytki, hamburgery i pizzę. Dlaczego? Naukowcy upatrują tej przyczyny w smaku mięty, w skutek którego owoce i warzywa wydają się mieć gorzki smak. 2

2. Żucie gumy powoduje zaburzenia stawu skroniowo-żuchowowego

Dysfunkcje narządu żucia to schorzenie jest bardzo bolesne i uciążliwie w codziennym życiu.  Objawami są bóle głowy, bóle podczas mówienia, jedzenia, czy ziewania, bóle oczu, bóle zębów, zaburzenia słuchu (szumy, piski, uczucie przytykania się uszu), a także problemy z otwieraniem ust rano, czy uczucie napięcia mięśni twarzy, szyi oraz pleców. 3 Mało fajne objawy, a często zanim lekarz dojdzie do wniosku, że winowajcą jest guma do żucia, to zostaniecie poddani pięciu tysiącom badań, testów, i odwiedzin u kolejnych specjalistów. Strata czasu, pieniędzy, nerwów i zdrowia. A po Ci to?

3. Problemy z przewodem pokarmowym

W trakcie żucia gumy dochodzi do połykania niepotrzebnego powietrza. Powietrze, które trafia do jelit ma tylko jedną drogę ucieczki…. Ale serio nie w tym miejscu tkwi najpoważniejszy problem. Nadmiar powietrza w jelitach powoduje wzdęcia, przyczynia się do rozszczelnienia jelit oraz czegoś co zwykło się określać mianem zespołu jelita drażliwego. Więcej o tragicznych dla zdrowia skutkach występowania wzdęć przeczytasz w tym artykule.

Kolejnym pojawiającym się w trakcie żucia gumy problemem jest produkcja enzymów trawiennych, które są uwalniane mimo braku dostarczenia jedzenia. To prosta droga do nadkwasoty i wzdęć. Co gorsza często w takich sytuacjach sięga się po środki na likwidację zgagi, które z kolei negatywnie wpływają na florę bakteryjną układu pokarmowego. I tak oto zaczyna się cała seria gastrycznych problemów.

W dodatku nagminne żucie gumy może spowodować biegunkę, a to za sprawą sztucznych słodzików znajdujących się w gumie.

4. Żucie gumy powoduje uszkodzenia zębów

Jeżeli żujesz gumę z cukrem, to właśnie urządzasz swoim zębom prawdziwą cukrową kąpiel. To najprostsza droga do próchnicy. Natomiast jeżeli żujesz gumę bez cukru, to i tak może ona zawierać kwaśne sztuczne aromaty i konserwanty, które przyczyniają się do erozji szkliwa. 4 Warto pamiętać, że sytuacji nie ratuje znajdujący się w takich gumach ksylitol.

5. Guma nie jest wege

Znakomita część gum zawiera w sobie owczą lanolinę. Lanolina to zwierzęcy wosk otrzymywany podczas czyszczenia wełny (na samą myśl mam cofkę). Do gum do żucia jest dodawana po to żeby guma od razu nie twardniała podczas żucia. I żebyście nie dali się nabić w butelkę, gdyż czasem producent gumy do żucia ukrywa ją pod zbiorczą nazwą „bazy gumowej”, w skład której właściwie nigdy nie mamy pewności co wchodzi.

Do gum dodawane są również gliceryna oraz kwas stearynowy, które również są pochodzenia zwierzęcego.

6. Żucie gumy powoduje uwalnianie rtęci z amalgamatowych plomb

Jeżeli jeszcze masz gdzieś amalgamat w zębach, to pilnie go usuń, gdyż zawiera toksyczną rtęć. Ale jeżeli przy okazji żujesz gumę, która powoduje uwalnianie się z nich rtęci, to naprawdę mocno sobie szkodzisz. Zjawisko uwalnia się rtęci do krwiobiegu za sprawą żucia gumy jest naukowo potwierdzonym faktem! 5

Niech Twoje dziecko nie żuje gumy!

Badania naukowe przeprowadzone w USA wykazały, iż częstą przyczyną bólu głowy u nastolatków jest właśnie nagminne żucie gumy. 6 Naukowcy podkreślają, iż za taki stan rzeczy odpowiada nie tylko zaburzenie pracy stawu skroniowo-żuchowowego, ale również zawarty w gumach aspartam. Należy także pamiętać, iż aspartam jest szkodliwy i może przyczynić się do wystąpienia wielu poważnych chorób z białaczką włącznie. Więcej o szkodliwości aspartamu możesz przeczytać w tym artykule.

W gumach do żucia są toksyczne słodziki

O szkodliwości aspartamu nie będę się powtarzać, bo powyżej macie link ze szczegółowym opisem całego problemu.

Kolejnym słodzikiem nagminnie dodawanym do gum jest sukraloza. Jest 600 razy słodsza niż cukier i wśród popularyzatorów sztucznych słodzików oczywiście uznawana jest za całkowicie nieszkodliwą dla ludzkiego organizmu. Prawda jest taka, że tego do końca nie wiadomo, gdyż dla przykładu w USA sukraloza została dopuszczona przez FDA (Food and Drug Administration) do używania w przetwórstwie spożywczym w oparciu o dwa badania przeprowadzone na ludziach, z czego najdłuższe z nich trwało całe 4 dni! Z pewnością po 4 dniach można dojść do bardzo szczegółowych wniosków. Do jednego na pewno – spożywanie sukralozy nie zabija od razu. Problem w tym, że bardziej szczegółowe badania zostały przeprowadzone na zwierzętach, a ich wyniki są zatrważające. Badania przeprowadzone głównie na szczurach dowodzą, iż spożywanie sukralozy przyczynia się do spadku poziomu czerwonych krwinek, niepłodności u samców, powiększenia się nerek, samoistnych poronień oraz zwiększonej umieralności u zwierząt, którym była podawana. 7 8 9 10 11 12

W tym kontekście ryzyko przybrania na wadze w skutek spożywania sztucznych słodzików wydaje się być nieszkodliwym drobiazgiem.

3 inne toksyczne substancje, które możesz znaleźć w swojej gumie do żucia

1. BHT (Butylohydroksytoluen), czyli E321

Syntetyczny przeciwutleniacz, który spożywany w nadmiarze wywołuje raka wątroby. Nie, to nie jest żart. Ponadto przyczynia się do uszkodzenia nerek, nadpobudliwości u dzieci oraz wywołuje alergie. Z tych właśnie przyczyn Unia Europejska wprowadziła ograniczenia w jego stosowaniu i zabroniła używania do w żywności przeznaczonej dla dzieci. 13 Osobiście nie rozumiem dlaczego tak ekstremalnie szkodliwa dla człowieka substancja, która wykorzystywana jest również do produkcji paliwa lotniczego, po prostu nie została zwyczajnie całkowicie  zakazana.

2. Baza gumowa

Tajny składnik każdego z producentów. Składa się z syntetycznych oraz naturalnych substancji (np. lanoliny). Wiadomo, że w skład mogą wchodzić różne polimery, które mają na celu zapewnić odpowiednią konsystencję gumie do żucia. Część z tych polimerów wykorzystywana jest również do produkcji klejów, wykładzin, uszczelek, farb emulsyjnych, lakierów i oraz mas szpachlowych. Dla przykładu: octan winylu jest również składnikiem kleju stolarskiego! Zasadniczo nigdy nie możesz mieć pewności, co tak naprawdę siedzi w tajemniczej „bazie gumowej”. A jeżeli nie wiesz co jesz, to w trosce o swoje zdrowie po prostu tego nie jedz, bo pamiętaj koncerny spożywcze dbają o zyski, a nie o Twoje zdrowie.

3. Dwutlenek tytanu, czyli E171

Toksyczny, ale spoko według Unii Europejskiej i dlatego można go bezkarnie ładować do żywności i kosmetyków. A po co się go dodaje? To wybielacz nadający śliczny biały kolor produktom spożywczym i kosmetykom. Na co szkodzi? Generalnie na wszystko. Badania naukowe wykazały, że uszkadza DNA komórek, przyczynia się do występowania chorób autoimmunologicznych, astmy, choroby Crohna i jest rakotwórczy. 14

No dobra, kto po lekturze tego artykułu ma odwagę żuć gumę?

Źródła:

  1. http://www.confectionerynews.com/Markets/Highest-chewing-gum-consumption-worldwide-revealed
  2. http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1471015313000123
  3. http://litko.pl/dysfunkcje-narzadu-zucia/
  4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21979369
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8655765
  6. http://www.pedneur.com/article/S0887-8994%2813%2900540-7/fulltext
  7. http://www.greenmedinfo.com/article/sucralose-reduces-weight-spleen-and-thymus-rats
  8. http://www.greenmedinfo.com/article/sucralose-represents-ecotoxicological-contaminant-significantly-affects-behavior-animals
  9. http://www.greenmedinfo.com/article/artificial-sweeteners-induce-glucose-intolerance-altering-gut-microbiota
  10. http://www.greenmedinfo.com/article/sucralose-affects-glycemic-and-hormonal-responses-oral-glucose-load
  11. http://www.greenmedinfo.com/article/sucralose-causes-bowel-enlargement-kidney-mineralization-and-abnormal-pelvic-tissue-changes
  12. http://www.greenmedinfo.com/article/sucralose-has-been-demonstrated-be-carcinogenic-and-otherwise-toxic-rats
  13. http://www.food-info.net/pl/e/e321.htm
  14. http://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/es204168d

Komentarze (14)

  • Odpowiedź

    a co zamiast gumy w takim razie, w ciągu dnia kiedy chcesz się odświeżyć a zębów nie ma gdzie umyć ? 🙂

    • Odświeżyć oddech można dwiema kroplami naturalnego olejku z mięty pieprzowej 🙂 można też kilka kropel wpuścić do niewielkiej ilości wody i przepłukać usta 🙂

    • Przeczytałem. Na codzien zajmuje sie jako doktorant zastosowaniem TiO2 czyli ditlenku tytanu do oczyszczania powweitrza i sciekow. Mowie – Jaki toksyczny? ale może w jedzieniu? Akurtykul z odnosnika dotyczył wydalania z organizmu do sciekow, slowa niemal o jakies toksycznosci. Wiadomo, ma swoja dawke smietelna, tak jak i woda ma. Ale jesli chodzi o gumy to zeby sie CHOĆBY nim zatruc (?) co i tak pewnie spowodowalo by maks biegunke, musialby wkladac po 3 gumy, przegrtywaz 5 razy wypluwac i powtarzac to kilka dni. Jak traktować reszte tych wypocin? Z tym apartamem to tez tak pół na pół. Badania tak wychodza jak akurat są finansowane (znaczy się – przez kogo). Ochota na (nie wiem skad to śmiecowie, jakas totalnie subiektywna sprawa) jedzenie, ciezko powiedziec, u mnie efekt jest odwrotny. Zreszta nie zuje duzo gum, nie bronie ich, w dluzszej perspektywie moga powodowac bruksizm i chrapanie.

    • Dobra, przejrzalem jeszcze raz, jest jedno zdanie z odniesieniami (… godne przemilczenia), choc troche ogólne to jakies i nieprzekonujące. Zdolnosc penetracji TiO2 przez błony komorkowe warukowana jest rozmiarem krystalitów i formą krystaliczną (anataz, rutyl, brukit). W zywnosci uzywany jest przede wszystkim 90 – 110 nm rozmiar krystalitów, pozostale to raczej wieksze niz mniejsze. Oczywistym jest, ze predyspozycja penetracyjna zalezy od wielkosci. Nie ma w zasadzie zadnych danych na temat taki, jakie one są w TiO2 w gumach. Pozatym, chyba najwazniejsze – przeciez tego sie nie je. Czy slina ktora połyka sie po zuciu gumy jest biała? Nie. A biel krystaliczna jest biała najbardziej na swiecie. Cala biel zostaje w gumie i pozniej to wyrzucamy. A jak polkniemy to ładnie druga stroną bez szwanku tez wyjdzie bo biel tytanowa nie jest bardzo slabo reaktywna, a juz na pewno nie z tym co moze spotkac w naszym ciele i na pewno nie w tych temperaturach. Opamietajcie sie ludzie. O wiele bardziej truje was powietrze którym oddychacie, czy warzywa i owoce które przyjmują takie dawki toksyn mutagennych, że zmieniają struktury kwasów nukleinowych na naszych oczach. Niewyobrazalnie zdrowiej bezprzerwy rzuc gume niz palic pety.

  • Odpowiedź

    Dzieki Instagramowi tutaj trafiłam i będę juz zaglądać regularnie! 🙂 To zdecydowanie ,,moja” tematyka – ta, którą tutaj poruszasz 🙂
    O gumie do żucia aż tyle negatywnych informacji wcześniej nie słyszałam… A jestem uzależniona od niej 🙁 Teraz już wiem, że dam radę to rzucić! Motywacja jest 🙂
    http://www.alicjadobry.pl/?m=1

  • Odpowiedź

    Przekonałaś mnie 🙂

  • Odpowiedź

    Gumy nie żuję już od dawna, właśnie ze względu na wspomniane wyżej bóle głowy. Poza tym szkoda mi wydawać pieniądze (nawet jeśli to tylko 3 zł za paczkę) na coś, co nie wnosi żadnej wartości odżywczej lub zdrowotnej do organizmu, a wprost przeciwnie, jak się okazuje. Zamiast gumy lub pastylek żuję suszoną szałwię.

  • Odpowiedź

    Swoim artykułem przekonałaś mnie ,wróciłem do papierosków !
    Dziękuję !

  • Odpowiedź

    Zamiast gumy wystarczy jeden goździk. Kwestia przyzwyczajenia się do smaku 🙂

  • Odpowiedź

    Artykuł ciekawy i na pewno prawdziwy. Mam tylko jedna uwagę, większość z tych wymienionych tutaj a także olbrzymia ilość innych równie toksycznych składników jest w całym naszym kupowanym jedzeniu. Nawet jeśli guma do żucia szkodzi to nie bądźmy naiwni. Jedna jaskółka wiosny nie czyni i odstawienie gumy tak nam pomoże jak umarłemu kadzidło. A argument ze warto pozbyć się choćby jednego szkodliwego składnika jest dobry ale sprawy nie załatwia. Trujemy się sukcesywnie i regularnie non stop choćbyśmy nie wiem jak się tego starali uniknąć. Tak naprawdę jedynym sposobem na uniknięcie tego jest ucieczka od cywilizacji np w jakieś dzikie obszary gdzieś w świecie i prowadzenie własnej hodowli i upraw jak miało to miejsce 200-300 lat temu. Ktoś ma ochotę na życie jaskiniowca?

  • Odpowiedź

    Popieram poprzedni komentarz. Czy żujemy te gumy czy nie i tak na to samo wychodzi. Pozdrawiam

  • Odpowiedź

    Jakieś brednie… Niektóre są prawdziwe punkty to fakt ale śmieciowe jedzenie? Serio?!

  • Odpowiedź

    Nie wiem ile trzeba żuć gumy, aby nabawić się bólu głowy. Wszystko z umiarem, a będzie dobrze.

  • Odpowiedź

    Ale guma jest najlepsza na zgagę właśnie!

Zostaw komentarz