Dieta Intermittent fasting (IF) naukowo i w praktyce, czyli jak omijanie śniadania może zmienić Twoje życie i ciało.

Babcia mamie, a mama mi wkładała do głowy uparcie, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Jak mantrę powtarzano mi, że nie wolno wychodzić z domu bez zjedzenia śniadania. Tak więc ja i miliony z nas jak tylko otwierają oczka to pierwsze co biegną parzyć poranną kawę i do lodówki. Też tak uczycie swoje dzieci? Myślicie, że słusznie? Dopóki Wy i Wasze dzieci są szczupłe, to wszystko jest pięknie, ale problemy zaczynają się wraz ze wzrostem nadprogramowych kilogramów…

„Nie jedz śniadania” – brzmi jak zwykłe bluźnierstwo. A jedz tylko trzy posiłki dziennie? Jeszcze gorzej! Jedz raz dziennie – okrutna herezja. Każdy z nas wie, że na diecie redukcyjnej spożywa się 5 małych posiłków, bo bez tego nie ruszysz z kilogramami. Gdy publicznie przyznaję się do krótkotrwałych głodówek zawsze znajdzie się wśród słuchaczy, ktoś z atakiem wszechwiedzy twierdząc, że to bardzo źle dla zdrowia i przemiany materii. Serio?

Oczywiście zaraz znajdą się też tacy, co powiedzą, że promuję nową modę zza oceanu. Jednakże chcę podkreślić, iż sama na sobie przetestowałam skuteczność tej metody i mogę śmiało powiedzieć, że śniadanie nie jest najważniejszym posiłkiem dnia – najważniejsze w śniadaniu jest to żeby go nie jeść!

Dieta IF w praktyce – moja przygoda

Dieta „Intermittent fasting” (IF) jest bardziej stylem życia, pewnym sposobem na jedzenie posiłków w innym niż promowany od lat pięcioposiłkowy sposób. Okazuje się, że takie krótkie przerywane głodówki mają zbawienny wpływ nie tylko na nasz metabolizm, ale również na wiele problemów zdrowotnych, z którymi borykamy się w związku z nadprogramowymi kilogramami.

Dieta IF nie polega na wprowadzaniu się w stan ekstremalnego głodu, nie jest też głodówką w tradycyjnym rozumieniu. Polega ona na niejedzeniu w ściśle określonych odstępach czasu, przez co nasz organizm w tym czasie „odpoczywa” od trawienia oraz wytwarzania różnych enzymów i hormonów. Paradoksalnie wprowadzenie tych przerw w normalny codzienny tryb niesie za sobą wiele prozdrowotnych skutków z utratą zbędnych kilogramów na czele.

Istnieje wiele odmian diety IF. Na czym to polega? Osobiście preferuję chyba najbardziej popularną odmianę, polegającą na 16-godzinnych przerwach w jedzeniu. Brzmi groźnie – w praktyce wprowadzenie jej w życie jest dziecinnie proste. Ostatni posiłek zjadam około godziny 19, następnie pierwszy około godziny 11. Następnie przerwa do 4 godzin, po której mam czterogodzinne „okno żywieniowe”, w którym jem do syta (oczywiście ściśle wyliczone ilości dietetycznych potraw). Tak działałam na początku, natomiast później z różnych przyczyn praktycznych przesunęłam jedzenie ostatniego posiłku na godzinę 17 – 17:30 i 9 – 9:30 pierwszy posiłek. Da się? Da. Trzeba tylko chcieć.

Efekty? Bardzo fajne! Na początku było mi trochę ciężko wyczekać do pierwszego posiłku. Czasem czułam, że żołądek spaja się z kręgosłupem, ale ten niekomfortowy stan trwał jakiś tydzień. Bardzo szybko mój organizm uznał, iż jedzenie w wyznaczonych mu godzinach jest jak najbardziej OK i sam zaczął domagać się posiłków tylko w okolicy pór karmienia. Byłam zaskoczona, że tak szybko przestawiłam się na dietę IF, co więcej na wadze również pokazywały się motywujące wyniki, dlatego postanowiłam kontynuować eksperyment.

Po kilku tygodniach zauważyłam, że nie jestem w stanie zjeść na raz całego posiłku. W związku z przyjętym założeniem, że nie zostawiam niezjedzonego posiłku na później. Zaczęłam zwyczajnie jeść mniej i to bez żadnego większego wysiłku. Oczywiście efekty widoczne były na wadze.

Dieta ta sprawiła, iż szybciej staję się najedzona, nie objadam się do bólu (co kiedyś zdarzało mi się nagminnie). Dzięki niej udało mi się zgubić kilka zimowych kilogramów w łatwy i przyjemny sposób bez większego głodowania.

Właśnie postanowiłam przeprowadzić na sobie eksperyment i wprowadzić inną odmianę diety IF polegającą na dobowych głodówkach dwa razy w tygodniu i w te dni zjadać tylko około 600 kalorii. Naukowcy twierdzą, że w kilka tygodni można zgubić średnio 8% masy ciała. Zobaczymy, czy to prawda.

W praktyce wygląda to tak, że ostatni posiłek jem około 17-18 i przez 24 godziny tylko woda i ziołowe herbaty. Na dni głodówki wybrałam sobie „głodny poniedziałek”, bo w weekend zawsze człowiek coś sobie podje oraz „głodny czwartek”, bo warto przygotować się do weekendowego obiadku u mamusi.

A co na to naukowcy?

Badania opublikowane w 2012 roku wykazały, że przerywane posty u myszy prowadziły do ograniczenia zjawiska przejadania się, a także ograniczyły rozwój raka prostaty u chorych samców. 1

Naukowcy podkreślają, że stosowanie diety IF musi wiązać się również z rezygnacją z rafinowanych węglowodanów na rzecz warzyw i zdrowych tłuszczów, gdyż tylko w ten sposób można w pełni wykorzystać prozdrowotne właściwości płynące z takiego stylu odżywiania się. Dlatego w trakcie kilku godzinnego „okna żywieniowego” nie możemy zajadać się fastfoodami i inny śmieciowym jedzeniem, gdyż dieta IF jest tylko sposobem jedzenia i w żaden sposób nie wyklucza ona stosowania zasad zdrowego odżywiania.

Co więcej tęgie głowy ze świata nauki podkreślają, żeby w trakcie stosowania tej diety sięgać po zdrowe wartościowe tłuszcze jakie znajdziemy np. w awokado, oleju kokosowym, oliwie z oliwek, prawdziwym maśle czy orzechach. Po kliku tygodniach stosowania takiej diety jedną z odczuwalnych różnic będzie naturalne ograniczenie chęci jedzenia słodyczy, czy produktów mącznych. Potwierdzam tą tezę naukową, gdyż sama odczułam tą różnicę, gdy po zjedzeniu posiłku nie miałam ochoty zagryźć czymś słodkim! To działa!

Stosowanie tej diety przeprogramuje nasz organizm na pobieranie energii z własnych zapasów w okresie trwania takiej krótkiej głodówki. Przez co osobom będącym na diecie redukcyjnej jeszcze łatwiej jest zgubić zbędne kilogramy.

Niestety choć tak liczne dowody naukowe wykazują, iż taki sposób odżywiania niesie za sobą szereg prozdrowotnych korzyści to nadal wielu dietetyków, trenerów personalnych oraz specjalistów od żywienia nie poleca jej swoim podopiecznym, stosując nadal pięcioposiłkową dietę. Brad Pilon autor książki „Eat stop eat” propagującej dietę IF podkreśla, iż nadal większość lekarzy oraz specjalistów z zakresu żywienia i dietetyki uważa za herezję koncepcję krótkich postów trwających od 16 codziennie do nawet 24 godzin stosowanych dwa razy w tygodniu. 2

Jakie korzyści prozdrowotne niesie ze sobą stosowanie diety IF?

Przede wszystkim dieta IF zamienia nasze ciała w sprawną maszynkę do spalania tłuszczu, a to za sprawą likwacji potrzeby jedzenia cukru i podjadania między posiłkami oraz regulacji pracy hormonów. W okresie krótkiego postu Twoje ciało będzie zmuszone „podbierać” energię ze zgromadzonego tłuszczu zapasowego. Dodatkowo należy pamiętać, że dieta IF w naturalny sposób prowadzi do ograniczenia ilości spożywanych kalorii, gdyż szybciej będziemy odczuwać stan nasycenia.

W 2011 roku na dorocznej sesji American College of Cardiology w Nowym Orleanie zaprezentowano wyniki badań, z których wynikało, że zastosowanie diety IF prowadzi do wzrostu poziomu hormonu wzrostu o 1300% u kobiet i 2000% u mężczyzn. 3 Co to oznacza w praktyce? Bardzo dużo. Hormon wzrostu odpowiada za ilość tłuszczu trzewnego w naszym organizmie. Im niższy jest jego poziom, tym większa tendencja do odkładania się tłuszczu, w szczególności w okolicach brzucha. 4

Dlatego też hormon wzrostu określany jest mianem „hormonu fitnessu”, gdyż odgrywa ogromną rolę w utrzymaniu ludzkiego ciała w prawidłowej kondycji fizycznej, a także jest niezwykle istotny w procesach metabolicznych. Hormon wzrostu pomaga nam budować masę mięśniową i jednocześnie jest sprzymierzeńcem spalania tkanki tłuszczowej, jednakże przy jego udziale redukcja tłuszczu nie odbywa się kosztem mięśni. Dlatego też dietę IF mogą, bez obaw o utratę masy mięśniowej, stosować również sportowcy w okresie redukcji, oczywiście o ile nie zrezygnują z treningów i właściwej dla siebie diety.

Cóż… skoro dieta IF podnosi poziom hormonu wzrostu, to podnosi ona jednocześnie libido… tak tylko chciałam Wam o tym wspomnieć, bo wydaje mi się, że warto mieć również tą kwestię na uwadze.

Lista zalet diety IF jest długa

Kolejną ważną kwestią jest odzyskanie równowagi i ponowne uwrażliwienie organizmu na insulinę i leptynę. Te dwa hormony odgrywają kluczową rolę w procesach metabolicznych oraz odpowiadają za naszą właściwą budowę ciała. Więcej o działaniu diety IF na te hormony znajdziecie w tym artykule.

Ponadto prawidłowo zaczniemy reagować na grelinę – tzw. „hormon głodu”. Brak wrażliwości na ten hormon jest jedną z głównych przyczyn przejadania się. Żeby się nie powtarzać odsyłam Was po więcej informacji do tego artykułu, gdzie szeroko wyjaśnione jest działanie tego hormonu oraz zależności pomiędzy nim a insuliną i leptyną.

Dieta IF prowadzi również do zmniejszenia stanu zapalnego w organizmie i do obniżenia poziomu trójglicerydów – oczywiście jeżeli w oknie żywieniowym nie pojawia się kebab na przemian z pizzą. To wszystko w konsekwencji prowadzi również do obniżenia stężenia wolnych rodników. Warto również wiedzieć, że obniżenie trójglicerydów poprawia zdolność koncentracji, pamięć oraz umiejętności poznawcze.

Dieta IF jest tak samo dobra a może nawet lepsza niż restrykcyjna redukcja kalorii

Obie metody prowadzą do obniżenia poziomu tkanki tłuszczowej, ale badania przeprowadzone na zwierzętach pokazują jeszcze inne zaskakujące wyniki. Doktor Stephen Freedland, profesor urologii i patologii w Duke University Medical Center podkreśla, że eksperymenty prowadzone na zwierzętach polegające na stosowaniu u nich przerywanych głodówek konsekwentnie poprawiają przeżywalność zwierząt chorych na raka i wydłużają ich życie średnio o 30%. 5

Próbę wyjaśnienia tego fenomenu podjął Mark Mattson, starszy badacz z National Institute on Aging, który jest częścią amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia (NIH). Według Mattsona można przyjąć hipotezę, że w okresie trwania postu komórki naszego ciała są w lekkim stresie wywołanym brakiem dostarczanego pokarmu i koniecznością pobierania energii z własnych rezerw. W skutek tego zjawiska komórki zaczynają reagować adaptacyjnie na stres poprzez zwiększenie zdolności radzenia sobie z nim i to zjawisko może być przyczyną lepszego opierania się chorobom. 6

Matson przeprowadził również badanie na 7 dorosłych osobach z nadwagą cierpiących na astmę. W toku badania, trwającego 8 tygodni, co drugi dzień osoby te ograniczały spożycie kalorii aż o 80%, spożywając około 600 kalorii. W rezultacie badani stracili średnio 8% swojej masy ciała, poza tym zmniejszeniu uległy markery stresu oksydacyjnego oraz stanu zapalnego.

W 2011 roku Matson opublikował na łamach International Journal of Obesity wyniki badań porównujących wpływ diety IF i restrykcyjnego ograniczenia spożywanych kalorii na utratę wagi. Z opublikowanych badań wynika, iż obie metody skutecznie prowadzą do redukcji tkanki tłuszczowej, unormowania poziomu leptyny, obniżenia ciśnienia krwi, cholesterolu całkowitego oraz LDL, a także trójglicerydów. Jednakże grupa będąca na diecie IF wykazała wzrost wrażliwości na insulinę. 7

Jak dieta IF korzystnie wpływa na Twój mózg?

I tu znowu z wynikami badań przychodzi doktor Matson, który stwierdza, że post działa ochronnie na neurony. Jeżeli pościmy przez 10 do 16 godzin na dobę to nasz organizm musi pobierać energię ze zgromadzonych zapasów, przez co do krwi uwalniane są kwasy tłuszczowe zwane ketonami. A one pomagają chronić pamięć, zdolność nauki i spowalniają zmiany chorobowe w mózgu. Co więcej post pobudza w mózgu komórki macierzyste, które mózg jest w stanie przekształcić w neurony. 8

Krótko mówiąc głodny lepiej myśli niż najedzony. W dodatku ma szansę myśleć znacznie dłużej biorąc pod uwagę fakt, iż post wydłuża życie.

Chcesz przejść na dietę IF? To nic trudnego.

Przede wszystkim musisz dostosować ją do swojego trybu życia. Oczywiście najłatwiej jest przechodzić okresy postu podczas snu. I tu proszę niech nikt nie boi się, że niska aktywność w trakcie snu będzie niekorzystnie działać na redukcję tkanki tłuszczowej. Nic bardziej mylnego. Nasz organizm nawet podczas snu będzie podbierał sobie ze zgromadzonych zapasów tłuszczu brakującą do życia energię.

Pamiętaj, że dieta IF w wersji redukcyjnej powinna opierać się o ujemny dobowy bilans kaloryczny. Tak więc nie rezygnuj z ograniczenia spożycia kalorii, gdyż dopiero jedno w połączeniu z drugim da oszałamiające wyniki.

Jeżeli jesteś na diecie pięcioposiłkowej to nie ma nic prostszego, jak wpisanie tych posiłków w swoje okno żywieniowe. Nie musisz dokonywać żadnej większej rewolucji.

Najważniejsza zasada jest taka żeby pierwszy posiłek miał niski indeks glikemiczny. To nie jest nic trudnego jeżeli w Twoim pierwszym posiłku znajdą się surowe warzywa, nabiał i tłuszcze. Tak więc zrezygnuj z jedzenia pieczywa przy pierwszym posiłku – to będzie najprostszy sposób na uniknięcie wysokiego IG. Dodatkowo taka praktyka będzie prowadziła do ograniczenia spożycia węglowodanów, a co za tym idzie, szybciej przestanie Cię ciągnąć do słodkich przekąsek.

Pamiętaj, że wszystkie efekty związane z dietą IF pojawiają się stopniowo, dlatego nie rezygnuj z niej od razu jak tylko poczujesz wilczy głód o poranku. To wszystko minie po tygodniu, może dwóch. Czasem potrzeba na to więcej czasu, gdyż uzależnione jest to od stopnia Twojej oporności na insulinę.

Nie podjadaj między posiłkami. To bardzo ważne, zwłaszcza zachowanie przerwy pomiędzy pierwszym a drugim posiłkiem. Przestrzeganie przynajmniej czterogodzinnego odstępu pozwoli Ci szybciej i bardziej efektywnie cieszyć się ze skutków wprowadzenia diety IF.

Jeżeli przyjdzie dzień i pękniesz, to nie pękaj do końca. Policz godziny i zacznij następnego dnia od nowa!

Źródła:

  1. http://www.nature.com/pcan/journal/v13/n4/full/pcan201024a.html
  2. http://www.cmaj.ca/content/early/2013/03/25/cmaj.109-4437
  3. http://www.eurekalert.org/pub_releases/2011-04/imc-sfr033111.php
  4. http://www.endokrynologia.net/content/somatopauza-niedob%C3%B3r-hormonu-wzrostu
  5. Patrz przypis nr 2
  6. Patrz przypis nr 2
  7. http://www.nature.com/ijo/journal/v35/n5/full/ijo2010171a.html
  8. http://www.washingtonpost.com/national/health-science/fasting-may-protect-against-disease-some-say-it-may-even-be-good-for-the-brain/2012/12/24/6e521ee8-3588-11e2-bb9b-288a310849ee_story.html?tid=wp_ipad

Komentarze (55)

  • Odpowiedź

    […] aspartam, trudności z odzyskaniem szczupłej sylwetki i konieczność stosowania diety IF (więcej o diecie IF znajdziecie tu) jest to bardzo groźne dla zdrowia […]

  • Odpowiedź

    sprobuje … moze to bedzie skuteczny i szybki sposob na triglicerydy o ktorych bardzo wysokim poziomie dowiedzialem sie przy ostatnich badaniach 🙂

  • Odpowiedź

    To ile w sumie jesz tych posiłków – 3? rano śniadanie, po 4 godzinach obiad i kolacja ok.17-17.30?

    • Cześć 🙂 tak jem 3 zasadnicze posiłki w ciągu dnia. Późne śniadanie, po około 4 h lunch i około 18 jem obiadokolację. Dodatkowo w ciągu dnia staram się jeszcze wcisnąć w ranach przekąski zielony koktajl warzywno-owocowy.

  • Odpowiedź

    Bardzo przekonuje mnie ten eksperyment z dietą IF 🙂 obecnie jestem na 5 posiłkowej diecie, straciłam już 15 kg, a jeszcze 5 chciałabym zgubić, tylko teraz idzie dość opornie. Zastanawiam się tylko co powie na to mój Dietetyk :-P???

    • Witam. Mam do Ciebie pytanie. Jaką dietę stosowałaś że schudłaś 15kg? Ja tyle musze schudnąć ale jest mi ciężko i nie wiem co mam zrobic.

    • Asia ja dziś osiągnąłem dokładnie 8,1kg mniej. Stosuję dietę 5:2 dr. Mosleya oraz IF.
      IF mniej więcej już znasz po przeczytaniu art. a dieta 5:2 polega na tym, że przez dwa dni nie dojadasz, a kolejne 5 dni jesz normalnie. W 2 dni, u mnie czwartek i piątek, jem po 600 kcal, a kolejne 5 dni, to na co mam ochotę z tym, że zaczynam jeść ok. godz. 12, a w 2 dni niedojadania ok 16.
      Systematycznie tracę 1kg mniej co tydzień, czuje się lepiej, a burczało mi w brzuchu tylko na początku tzn ok tygodnia. Na głodówce bywało, że w pracy przerzucałem sumarycznie kilka ton na czczo i nie odczuwałem żadnych spadków energii, osłabienia itp. A nie mam postury kulturysty. Wręcz przeciwnie. Jeszcze 8 tygodni temu miałem wielki bęben, teraz trochę się zmniejszył 🙂 Tak więc, polecam ten system każdemu, bo utrata kg na tym systemie jest łatwa i przyjemna. Co więcej nie stronie od czekolady. 😀 Wiem że mógłbym jeszcze bardziej dbać o zdrowie na tych systemach żywieniowych, ale nie wszystko od razu. Kaizen 😉

      Proponuję obejrzeć w necie film stacji BBC z Mikem Mosleyem w roli głównej „Post i długie Życie” Jest tam dużo ciekawych rzeczy m.in. to co wymieniła autorka artykułu, jednak książka „dieta 5:2” jest bardziej szczegółowa, ale przecież to zrozumiałe.

    • Hehe, dopiero teraz zwróciłem uwagę, że post Aśki jest z.. 2016, ale cóż. Może innych zmotywuje to do działania, albo Aśka kiedyś przeczyta 🙂

  • Odpowiedź

    Cześć 🙂

    Czy orientujesz się, choćby z doświadczenia, czy w diecie IF okna żywieniowe i posty muszą zaczynać się o tych samych godzinach? Generalnie jest to sposób żywienia, który mnie przekonuje, obawiam się jednak, że nie uda mi się tak ustawić trybu dnia, żebym każdorazowo mogła skończyć jedzenie np. o 19.00. Ciekawa jestem, czy wystarczy samo zachowanie np. 16 godzinnego postu, z około dwugodzinną tolerancją czasu jego rozpoczęcia, czy oba te aspekty są równie istotne?

    • Osobiście robiłam wszystko żeby zachować 16 godzinną przerwę w jedzeniu, co dawało pożądane efekty. Z doświadczenia koleżanki, która skróciła czas postu do 12 godzin wiem, iż ucięcie tych 4 magicznych godzin wcale nie daje takich efektów, jak 16 godzinne posty. Więc wychodzi na to, że diabeł tkwi w szczegółach 😉

  • Odpowiedź

    Koleżanka skróciła post do 12 godzin? Śmieszne to trochę, bo wiele osób tak pości :):):). Jak ktoś ma zasadę, ze po 18 już nie je, a dajmy na to wstaje o 6 rano, to jest to właśnie 12-godzinny post :):):)
    Bardzo fajny artykuł, dużo informacji przedstawionych w bardzo przystępny sposób. Mnie tylko nieco raziły błędy. Może warto byłoby je poprawić, żeby było „idealnie” :):):)

    Pozdrawiam
    Asia

  • Odpowiedź

    Hej,

    jeżeli dobrze rozumiem to w tym oknie żywieniowym chodzi o to by zachować 2-3 posiłki. I teraz, jeżeli wstaję o 8, to:

    Śniadanie: 12:00
    Obiad: 15:30
    Kolacja: 19:00

    Czy tak jest ok? Rozumiem, że nie podjadam między posiłkami, tylko to co sobie rozpiszę. Ale co w takim razie jeść na śniadanie? Czy omlet z bananami, masłem orzechowym na mące owsianej z jajkiem i nasionami Chia będzie ok? Czy raczej coś innego zrobić na śniadanie? Co polecasz?

  • Odpowiedź

    Kiedyś byłam na takiej diecie, ale w cyklu 20/4. Jeść zaczynałam o 18 i jadłam przez 4 h, do 22. Z rana, ale nie zaraz po obudzeniu mały posiłek w postaci małego jogurtu naturalnego bądź 1 owoca lub warzywa, po 4 godz. też taka przekąska mała. Schudłam, to prawda, szybko się przyzwyczaiłam do takiego jedzenia, głód mi nie dokuczał praktycznie wcale w oknie żywieniowym. Stety/niestety teraz w godz. popołudniowych mam treningi i już nie mogę jeść w ten sposób i od razu przytyło mi się….. Teraz po tym artykule myślę o powrocie, bo te okno o którym piszesz dałabym radę zastosować, jeść od 13-17. Tylko zastanawiam się, czy jak wrócę z treningu ok. 21/22 to nie umrę z głodu, bo zwykle jednak coś jeszcze jem o tej godzinie…… Pozdrawiam i gratuluję takiej przemiany 🙂

    • Rezygnacja z posiłku po treningu nie jest dobrym rozwiązaniem. W takim przypadku, możesz się zastanowić nad opcją 5/2 ( 5 dni jesz/2 dni pościsz ). IF jest prostym i elastycznym systemem żywieniowym 🙂

      Dostosuj dietę pod siebie, a nie siebie pod dietę 😉

  • Odpowiedź

    Właśnie trafiłam na Twój blog i jestem zaskoczona bo od jakiegoś czasu robię sobie przerwy trwające około 16 godzin wyszło to jakoś intuicyjnie. Czuję się dzięki temu dużo lepiej, organizm jakoś podświadomie czuje czego potrzebuje i co mu służy. Ale dzięki Tobie dopracuję mój sposób odżywiania i zwrócę większą uwagę na produkty jakie zjadam w oknie żywieniowym .
    Mój schemat to śniadanie 7,00
    owoc, jogurt lub sałatka 12
    obiad 14,30-15.
    Mam nadziej że to można zaliczyć do IF.?

    Serdeczne dzięki , pozdrawiam

  • Odpowiedź

    Ta dieta jest świetna! Ja znam ją pod nazwą „dieta 8-godzinna”, czyli, że od momentu zjedzenia sniadania mamy 8godz na zjedzienie pozostałych posiłków. Działa! Choruje na Haschimoto, a schudniecie przy tej chorobie graniczy z cudem… przy tej diecie bez zbednych wysiłków straciłam 8kg w 3 miesiące 🙂

    • brawo!

  • Odpowiedź

    Mam pytanie : czy poranna kawa to już będzie pierwszy posiłek?
    Czy mogę wypić kawę bez cukru o 7 rano a ze śniadaniem poczekać do np 10 rano?
    Czy okno zywieniowe zacznę o 7 rano ta kawa czy o 10 śniadaniem?

    • Witaj 🙂
      Czarna kawa bez cukru nie liczy się jako posiłek 🙂 pij rano śmiało i nie wliczaj jej do posiłków 🙂 Okno zaczynasz wtedy gdy zaczynasz jeść śniadanie 🙂

      Serdecznie pozdrawiam
      Klaudia

  • Odpowiedź

    Hej 🙂 Wyczytalam w jednym z Twoich artykulow, ze pijesz kawe z lyzeczka oleju kokosowego. Czy mozna ja pic rowniez przy IF czy bedzie wtedy liczona jako posilek? A jak to sie ma do kawy z odrobina mleka roslinnego np. migdalowego? Pozdrawiam 🙂

    • Osobiście piłam kawę z olejem kokosowym w trakcie diety IF. Jeżeli jest to czara kawa to zdecydowanie nie przerywa postu a daje ogromne ilości energii dzięki czemu łatwiej jest znieść okres postu 🙂 Myślę, że dodanie odrobiny mleka migdałowego też nie powinno być aż tak wielkim odstępstwem choć w takim mleku są już cukry, który spowodują niewielką odpowiedź insulinową, dlatego jak najbardziej polecam czarną 🙂

      Serdecznie pozdrawiam
      Klaudia

    • Ja coś kojarzę, że w okresie postu nie należy używać słodzika, cukru itp. ani nie dodawać mleka do kawy i wydaje mi się, że olej kokosowy oraz mleko migdałowe też odpada. Chodzi o to, aby po płynach z dodatkiem nie nastąpił wyrzut insuliny. No, ale najgorzej jest jak komuś coś się wydaje. Dlatego zastrzegam sobie prawo do pomyłki 🙂
      No chyba, że ten zabieg stosujemy tylko na początku i ma on ułatwić wytrzymanie w głodzie. Chociaż osobiście uważam że lepiej „zaznajomić się z głodem”. Doświadczamy wtedy, że głód nachodzi falami. Potrwa chwile i znika. To nic strasznego. Jak do tej pory nie umarłem 🙂 Osobiście piję kawę z rana, herbatki i wodę, ale wszystko to bez dodatków.

  • Odpowiedź

    Słyszałam że do kawy możesz dodać olej kokosowy i masło – tzw kawa kuloodporna. I też przedłuża post. Ja się jedynie obawialabym efektu jojo…. Bo przecież nie zawsze uda nam się stosować taki post (święta, spotkania ze znajomymi itp)….

    • a ja czytałam, że jeśli wypadają święta, to dobrze żeby chociaż w ciągu 3 dniach w tygodniu udało się utrzymać post i będzie dalej efekt chudnięcia 🙂

    • Co do efektu jojo to w książce 2xME Państwa Wilków pisali o „nakręcaniu metabolizmu” po diecie. Po osiągnięciu docelowej wagi, w każdym tygodniu albo co drugi, już nie pamiętam, dodajesz np po 100 kcal do dziennego spożycia. Przyzwyczajasz swój metabolizm w ten sposób do większych ilości kalorii, czego efektem jest brak jojo. Osobiście nie stosowałem tego, ale ludzie stosujący 2xME potwierdzają skuteczność „nakręcania metabolizmu”
      Nota bene 2xME też ma wbudowany IF, ale troszkę inny. Jedyne z czym się nie zgadzam w tej książce to, to że post powyżej 16h jest szkodliwy. Badania naukowe zdają się przeczyć temu. Co ciekawe w 2xME jeden dzień masz na większy deficycie, a kolejny z deserami (+350kcal) Ma to na celu zwodzenie metabolizmu i nie przyzwyczajanie go do mniejszej podaży kcal.
      Gdzieś na Utube widziałem koleszkę, chyba bodyfasting, który na IF stosował „cheat daye”. W soboty jadł 5000-6000 kalorii (gość lata na siłkę), śmieciowe jadło, piwka itp. Zauważył on, że gdy stosuje „oszukańcze dni” 🙂 to ma lepsze efekty na dietce. Coś jest na rzeczy 😉

  • Odpowiedź

    Aha i jeszcze mam pytanie dotyczące octu jabłkowego. Piję go zawsze rano. Czy szklanka wody z dodatkiem 2 łyżeczek octu jabłkowego nie przerywa postu? Bo picie takiej kawy na czczo jest chyba nie bardzo zdrowe…

    • Witaj 🙂 szklanka wody z octem z pewnością nie przerywa postu 🙂

      Serdecznie pozdrawiam
      Klaudia

    • też pije ocet i w niczym nie przeszkadza 🙂

  • Odpowiedź

    Najbardziej wyczerpujący artykuł w sieci po polsku, oparty o wiarygodne źródła – dziękuję 🙂

    • Agreed 🙂

  • Odpowiedź

    Osobiście jestem ogromną zwolenniczką tej metody- dodam, że zajmuję się dietetyką oraz fitnessem zawodowo i nie mam oporów, aby proponować taką metodę żywieniową moim podopiecznym. Oczywiście trzeba pamiętać, że są pewne przeciwwskazania do jej stosowania, jednak w bardzo wielu przypadkach sprawdza się idealnie. Jest dobra nie tylko na samą redukcję, ale wspiera lepszy detoks organizmu.
    Wracając jednak do tematu utraty masy ciała, to odpowiednio prowadzona daje wyśmienite efekty-nawet u opornych 🙂 Wiem, ponieważ sama należę do takich osób. Miałam bardzo zniszczony metabolizm przez pracę jako instruktor i żadna tradycyjna metoda redukcji nie dała rady, natomiast po odpowiednim przygotowaniu do diety IF i wprowadzeniu jej, moje niechciane kilogramy szybko uciekły- nie mogłam uwierzyć,że tym razem się udało 🙂 Cera też znacznie się poprawiła.
    Dodam, że ogromnym pozytywem jest duży komfort psychiczny na takiej diecie, bo nie wymaga ciągłego stania przy kuchni, noszenia jedzenia w pojemnikach i jedzenia na siłę co 3.

    • co 3 godziny* 🙂

  • Odpowiedź

    hej 🙂 ja zrobiłam sobie wyzwanie od 29.08 do 9.10.2016 🙂 czyli dopiero zaczynam 🙂 6 tygodni 🙂 ciekawe ile schudnę. mam otyłość 1 stopnia. i mam już dość cud diet które karzą się głodzić i eliminować produkty, bo ja bardzo lubię jeść zdrowo i smacznie 🙂
    i ja mam tak że jak rano wstaje to wypijam czarną kawę, i dużo wody mineralnej 🙂
    o 10:10 śniadanie wszystko na co mam ochotę i na co jest czas w małej ilości.
    potem o 11:30 czasem jakiś owoc, czasem tylko wodę
    o 13:00 obiad i deser 🙂 oraz kawę z mlekiem
    o 17:40 kolację 🙂
    i po 18:00 piję wodę mineralną, herbatki ziołowe, i ostatnio kupiłam kawę inkę pije czarną 🙂
    a mój ruch to spacer marsz około 2 godziny, i tyle

    i najlepsze w ciągu 2 dni spadło mi 1.2 kg 🙂 może to tylko woda, ale i tak motywuje 🙂
    i miło i optymistycznie zachęca mnie do dalszego odchudzania się 🙂

    pozdrawiam!

  • Odpowiedź

    Heyka kobitki! Trafiłem na tą stronę bo chciałem poczytać o IF pod kontem kobiet :). A co chciałem napisać – ja jestem na IF i ja np W OGÓLE nie miałem problemu przejść na IF – po prostu poczytałem i zrobiłem to z dnia na dzień ale wczesniej byłem na diecie ketogenicznej. Ponieważ wcześniej bedąc na tradycyjnej diecie zdarzało mi się robić jednodniowe głodówki i tak lekko nie było to zgaduję że keto pomaga wprowadzać IF i ma to swoją logikę której już nie będe tutaj opisywał bo to byłby post ;P a nie koment. Nie jestem pewien czy to zadziała też tak samo na kobitki, ale jeżeli ktoś chciałby przejść na IF a miał z tym problemy, to polecam najpierw keto a później dopiero IF + carb backloading i cuda się dzieją, ale to poniekąd tutaj opisane – na Keto głód nie jest tak hmm silnym uczuciem 😀 wręcz miałem problem ze za bardzo schudłem bo jakoś tak nie doskwierał mi głód i jadłem co 6 godzin :D, później zacząłem się pilnować :D. Generalnie to nie są tylko moje doświadczenia z tym odczuciem głodu na keto, ale niestety znam je tylko od męskiej części populacji 😉 – nie wiem czy to ma znaczenie – ktoś mądrzejszy niech się wypowie.

  • Odpowiedź

    A ja mam pytanie techniczne 🙂 Czy woda z cytryną pita na czczo przerywa post?

    • Cześć

      ważne jest ażeby utrzymywać w trakcie postu jak najniższy poziom insuliny. Sok z cytryny ma IG=20 czyli niskie. Tak więc w tym przypadku wydaje mi się, że to w dużej mierze zależy od tego jak rygorystycznie chcesz podjeść do diety IF. Oczywiście idealnym rozwiązaniem jest nie przyjmowanie produktów spożywczych wywołujących wzrost insuliny.

      Serdecznie pozdrawiam
      Klaudia

  • Odpowiedź

    Witajcie, od dłuższego czasu nie mogłam się zdecydować na tę dietkę.
    Mam w bliskim otoczeniu kilku trenerów personalnych którzy kategorycznie mi te dietę odradzali. Ten artykuł jednak zmotywował mnie do podjęcia ryzyka, chociażby dla eksperymentu.
    Mam problem głównie z porami posiłków ponieważ różnie kładę się spać, pracuje w gastronomii i to późnymi popołudniami i nocami.
    Pracę kończę różnie między 24, a 5 rano. dlatego pory posiłków są dla mnie trudne do ustalenia.
    Wybieram opcję 13-20. Muszę mieć siłę popołudniu do pracy. Rano śmiało mogę pogłodować. Będzie to dla mnie łatwiejsze.
    Okno musi być stałe prawda?

    Przetestuje ten sposób 🙂 startuje:
    161 cm – 63 kg
    talia – 64, pas – 91, biodra 97, udo – 56 cm.

    W ciągu dwóch lat przytyłam 8 kg.
    Moja garderoba odmawia współpracy 🙁
    I czuje się źle.
    Chciałabym w ciągu miesiąca zejść do min. 57 kg.
    Myślicie, że to wykonalne?

    • Cześć 🙂

      myślę, że w miesiąc można dużo zdziałać ALE: Po pierwsze: nie stawiaj sobie niestworzonych celów, bo później będziesz rozczarowana i zniechęcisz się, a od tego do efektu jojo to już bardzo krótka droga. Po drugie pracujesz w nocy, co może mieć wpływ na poziom hormonów w Twoim organizmie. Osoby niewyspane mogą mieć podniesiony poziom kortyzolu we krwi, a ten hormon bardzo utrudnia odchudzanie (nie żeby nie uniemożliwiał, ale może spowalniać). Po trzecie startujesz z dość niskiej wagi, więc dla Twojego organizmu taki wynik może być zbyt spektakularny na tak krótki okres czasu.

      Tak więc skup się na osiągnięciu wymarzonej wagi a nie na czasie, bo przecież chodzi tu o kilogramy, a nie o ściganie się z czasem. Nawet jak będzie to szło nieco wolniej to co masz do stracenia? Tylko kilogramy 😉

      Serdecznie pozdrawiam i mocno trzymam kciuki :*

  • Odpowiedź

    „okno żywieniowe”, w którym jem do syta (oczywiście ściśle wyliczone ilości dietetycznych potraw).- a propo tego wyliczania ilości ? Co np. jesz możesz podać jakiś jadłospis ? Kto wylicza Tobie ilości dietetyczne ? Co mogę jeść w „oknie żywieniowym ” ? Czego nie moge jeść – można prosić wiecej szczegółów bardzo się zainteresowałam tą dietą. Pozdrawiam Daga

    • Kiedyś stosowałam dietę rozpisaną przez dietetyka i udało mi się ją wpisać w dietę IF choć przewidywała aż 5 posiłków. Potem nauczyłam się sama układać jadłospisy. Wyliczanie dawek jedzenia jest istotne tylko o tyle o ile jesteś na diecie redukcyjnej (i w tym wypadku są różne szkoły, bo z łatwością można natrafić na osoby, które są zagorzałymi przeciwnikami wyliczania i ważenia posiłków, a też ich metody są skuteczne). To jest już wybór jakiejś drogi. Jeżeli chodzi o przykładowy zestaw to ja do pracy zabieram sobie dużą (na prawdę dużą) sałatkę: zawsze znajdują się tam zielone liście sałat albo szpinaku, świeże warzywa, kiszone warzywa oraz jakieś źródło białka: ryba, jajka, fasole albo inne strączkowe, rzadziej twaróg (nie jem mięsa). Do tego jakieś nasiona np słonecznik albo pestki dyni plus zdrowy tłuszcz: tu często wybieram najróżniejsze oliwy i oleje np z oliwek, czarnuszki czy pestek dyni. Pół takiej sałatki zjadam na pierwszy posiłek, a drugie pół na drugi. Z tą różnicą, że przy drugim posiłku jem 2 małe kromki chleba – najczęściej domowej roboty. Dopiero po powrocie z pracy do domu zjadam ciepły obiad, najczęściej jest na bazie warzyw, z podobnymi źródłami białka jak na śniadanie oraz z niewielkim dodatkiem, jakiegoś ryżu (najbardziej lubię czerwony oraz słodki brązowy) kasz (najczęściej jest to komosa ryżowa, którą uwielbiam). Wieczorem przegryzam owoce. Myślę, że bardziej szczegółowe przepisy podam w jednym z najbliższych wpisów na bloga 🙂

  • Odpowiedź

    A kakao ze słodzikiem i olejem kokosowym? Czy to powinnam wliczać w okno? Czy mogę takie coś śmiało przed zajęciami wypić?

    • Jeżeli jako słodzik użyjesz erytrol to będzie wszystko się zgadzało, gdyż on ma prawie zerowy indeks glikemiczny. Natomiast jak każdy słodzik może również zaburzać procesy metaboliczne, które odpowiadają za naturalną zdolność organizmu do liczenia kalorii, przez co może wzmagać się głód z typowym dla takich sytuacji parciem na węglowodany. To w przypadku diety IF może bardzo utrudniać przetrwanie postu i zjedzenie pierwszego posiłku bez udziału prostych węglowodanów. Ale to jet tylko takie moje przypuszczenie, więc polecam Ci przetestowanie tego na samej sobie 🙂

  • Odpowiedź

    Witam
    Cieszy mnie to , że są niezależnie myślący korzystający z różnych źródeł dostępnych w internecie i wyciągający właściwe wnioski poparte empirycznymi badaniami na własnym ciele – BRAWO BARDZO DOBRY I PRZYSTĘPNIE NAPISANY ARTYKUŁ. Jako weganin ( od ok 5 lat a wegetarianin od 20) dodam że w wieku 55 mam ok 13% bf i stopniowo zejdę pewnie jeszcze niżej do ok. 10-11 bez katorgi i męczarni. Wcześniej po diecie 5 tyg. E. Dąbrowskiej i przeprowadzonej po miesiącu 10 dniowej głodówce i przejściu na IF poprawiłem swoje i tak dobre markery zdrowia. Mam wydolność organizmu na poziomie 30 latka i mam zamiar jeszcze długo ją zachować. Sekret dobrego zdrowia ,smukłej sylwetki i dobrej wydolności organizmu to nieprzejadanie się ( szczególnie śmieciowym jedzeniem), posty co jakiś czas -łącznie z kilkudniową głodówką i odpowiednio dobrany wysiłek fizyczny. Ćwiczę siłowo ,biegam, rozciągam się – wszystko w granicach rozsądku bez popadania w skrajności i i nie odczuwam braku białka i tłuszczy
    wzrost 175, waga 76, ciśnienie , 115/70, bf 13% pas 81cm, ob. klatki 112 Cholesterol całkowity poniżej 150 morfologia krwi wzorcowa , b12 w normie itp itd.
    Pozdrawiam i zachęcam do ruchu i nieprzejadania się szczególnie śmieciowym jedzeniem i odejścia od nabijania kasy koncernom mięsnym nabiałowym i farmaceutycznym. Kiedyś ludzie się zorientują , że koncerny nie są zainteresowane naszym zdrowiem i wyglądem tylko zyskiem jaki osiągają z naszej bezmyślnej konsumpcji.

  • Odpowiedź

    Od kilku dni szukam jakiegoś dobrego sposoby na zmianę diety, która nie będzie wymuszać na mnie kategorycznego głodzenia się w ciągu dnia, z powodu zbyt małej ilości kalorii oraz składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. To daje odwrotny efekt niż zamierzony i człowiek zamiast chudnąć, tyle. I to się właśnie stało w moim wypadku. Od ponad 6 lat udawało mi się utrzymać tą samą wagę, i choć jak tak teraz myślę doskwierało mi „skinny fat” (pomimo niskiej wagi tłuszczyk odkładał się na brzuchu, udach i pośladkach – a reszta ciała nienaganna i zdrowa), niestety w ostatnim czasie coś się porobiło i doskwierał mi wieczny głód 24/7 a do tego wilczy apetyt; wszystko co było w zasięgu wzroku wydawało się smaczne, pyszne i takie też było, nieważne, że był to kawałek kiełbasy zagryzany czekoladą, kilogramy owoców po sytym posiłku. Dosłownie niecałe 10-15 min po posiłku dopadał mnie taki głód i chęć na słodycze, że aż mi łzy już same leciały z bezsilności. I tak oto w niecałe dwa tygodnie na wadze skoczyło mi 5 kg w górę.
    Po takim wilczym apetycie i objadaniu się do potwornego bólu brzucha (to, że z takim uczuciem budzę się każdego poranka to nic nowego i udało mi się do tego przyzwyczaić) normalnym było, że żołądek musiał się rozciągnąć, a to skutkowało jeszcze większym głodem.
    Nieświadomie udało mi się wczoraj zrobić dzień głodówki, na samej wodzie, herbatkach, tabletkach, które muszę brać i… dawno nie było mi tak lekko na żołądku, nic mnie nie bolało… super! Od rana przeszukuje dziś Internet w poszukiwaniu jakiegoś rozwiązania i faktycznie z początku zaatakowały mnie tylko propozycje 5 posiłków dziennie, co 3-4 godziny, ale… moim zdaniem organizm nie ma wtedy czasu odpocząć i zacząć „zjadać” tego, co już odłożył tylko wiecznie skupia się na tym, co właśnie mu dołożyliśmy. Może i nie przytyjemy, ale na pewno nic nie zrzucimy – przynajmniej takie jest moje zdanie.
    …dlatego właśnie bardzo spodobał mi się ten artykuł tak cudownie wszystko wyjaśniający, pokazujący o co w tym chodzi, potwierdzony rzetelnymi źródłami, badaniami, etc. i dotarło do mnie, że parę lat temu, kompletnie nieświadomie, wręcz intuicyjnie udawało mi się wprowadzać takie zdrowe, krótkotrwałe posty i… żadne choroby mnie nie gnębiły, nadwaga czy inne tego typu rzeczy. Żadnych problemów z koncentracją, etc. … wręcz przeciwnie! Kiedyś śmiało starczały mi małe porcje jedzenia, nie było uczucia wilczego głodu ani chęci na słodkie, wysiłek fizyczny nie stanowił problemu, a sylwetka była przyczyną zazdrości koleżanek 😉 Dopiero przy zmianie sposobu żywienia na obecny, niezdrowy dopadły mnie nerwica i depresja… także z powodu pogorszenia się wyglądu sylwetki.
    Dlatego od dzisiaj, postanawiam wrócić do IF 🙂
    Nie wiem tylko jak zacząć, prócz tego, w jakich godzinach jeść… może z tej ekscytacji nie udało mi się wyłapać tego w tekście, przeczytam go jeszcze raz, ale od zawsze stanowiło dla mnie problem ułożenia jakiegokolwiek jadłospisu… jaka tutaj panuje zasada co do tego, co się je? Wszystko, tylko rozsądnie? Chyba trzeba mi to wytłuścić jednak „łopatologicznie” 😉

    Czy mogę spytać o Wasze efekty, które udało Wam się uzyskać? Czy przy IF można liczyć, na zrzucenie tłuszczyku na całym ciele (chociaż marzy mi się także pozbyć tego na pupie, brzuchu, udach), pozbycie się nagromadzonej wody, a co za tym idzie wyszczuplenie sylwetki (marzą mi się szczupłe nogi, które obecnie nie wyglądają już tak zachęcająco). Czy IF może mi w tym pomóc, dodając niewielką aktywność fizyczną (spacery, ew interwały)? Bardzo podoba mi się azjatycki trend do szczupłej sylwetki z szczupłymi nogami (choć wiem, że to przyczyna drobnych sylwetek i kości – a posiadam drobną budowę) i zastanawiam się, czy dzięki IF uda mi się to osiągnąć 🙂 Od x lat nie mogę założyć krótkich spodenek bo po prostu to nie wygląda dobrze według mnie, kiedy tak się wszystko obciska.
    Czy ktoś może sfotografował u siebie efekty przed i po, albo spisał wymiary przed i po – tak dla porównania, ponieważ wiadomo, sukcesy innych, skutecznie motywują kolejnych 😀

    Pozdrawiam!

  • Odpowiedź

    Niestety dieta nie dla mnie – jestem po resekcji pęcherzyka żółciowego i nawet po dwóch latach odczuwam bóle, spowodowane wyrzutami żółci. Jak jem rzadziej niż 7-8 posiłków to zwijam się z bólu. W moim przypadku rzadsze posiłki oznaczają wrzody na dwunastnicy.

  • Odpowiedź

    Zastanawiam się na jednym aspektem tej diety
    Wszyscy trąbią wszem i w obec że jeżeli nie będę jadła to mój organizm jest na tyle mądry że w momencie otrzymania posiłku zmagazynuje to co otrzymała na cięższe czasu kiedy będzie Głodówka
    Ja zawsze jednak myślałam właśnie tak że organizm musi czerpać z zapasów

    • pewnie w pierwszej fazie diety organizm może się „przestraszyć” i nie dać zapasów ale jak ogarnie że dostaje papu regularnie to już nie będzie taki skąpy 🙂 skoro ludzie z powodzeniem stosują tą dietę to raczej działa 🙂

  • Odpowiedź

    Moja mama też nie ma woreczka żółciowego i z powodzenie stosuje IF + dietę 5:2. Co prawda nie słyszałem, żeby narzekała na jakieś bóle, ale wycinkę miała dawno, dawno temu ok 15 lat ago. Być może powinieneś zastanowić się skąd aż tyle żółci u Ciebie. Wiem, że dziwnie to brzmi, ale każdy skutek ma jakąś przyczynę i wcale to nie musi być brak woreczka. Ja stosuję koktajle błonnikowe. Może to Ci pomoże?
    Do przygotowania koktajlu mielę pestki słonecznika i dyni w łupinkach, siemię lniane oraz ostropest plamisty. Po czym dodaję owoców lub warzyw wielkości kurzego jaja, dodaję wody i wypijam. Koktajl dostarcza błonnika i wielu substancji odżywczych. Warunek, muszą to być ziarna w łupinach zachowujące zdolność kiełkowania.

    Więcej szczegółów na stronie Fundacji Biosłone. Tylko nie zraź się innymi rzeczami na tej stronie, bo są dość kontrowersyjne np: bioenergoterapia hah. Ale koktajl błonnikowy jest spoko, dlatego go polecam 🙂

  • Odpowiedź

    Opisana przez Ciebie dieta przypomina mi trochę dietę 5:2 dr Mosleya (oglądałam kiedyś film na BBC na ten temat). Czy tak jest nie wiem bo póki co nie stosuję żadnej diety. Wydaje mi się że dobrze się odżywiam, ćwiczę, biegam, jeżdżę na rowerze i od kilku lat wagę mam na tym samym poziomie 56 kg +/-1 w zależności od pory dnia, pory roku, czy przed czy po okresie. Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedź

    Zaczęłam IF 06.03….jak na razie jest ok,nie czuje glodu,moje okienko jest od 09-17 później tylko woda,czasami zdarza się ostatni posilek jest o 14,bo nie zdaze nic zjeść przed 17.w pierwszym tyg 1,3 kg,jutro kolejne ważenie…..jestem ciekawa :))

  • Odpowiedź

    Ja lecę If 23/1 :), na razie w formie eksperymentu ale zaczynam się przekonywać do tego stylu bycia, najlepsze lub najgorsze jest to że dopiero jak jestem fastingu (określenie głodówka jest brrrrr ;)) to widzę wokół jak bombardowani jesteśmy jedzeniem, kebaby ,restauracje i milion sklepów w około. Dostępność jedzenia jest tak duża że nadużywamy go 🙁

  • Odpowiedź

    I ja zaczelam. Swietny artykul, nareszcie cos co do mnie przemawia i nie spowoduje wywrocenia mojego zycia do gory nogami. Generalnie zawsze jem najpozniej do 18, musze wiec tylko zrezygnowac ze sniadania, a raczej przesunac je na czas lunchu. I tak jem tylko dwa posilki dziennie, czasem trzy, ale ten srodkowy jest wtedy jakims koktajlem z owocow, warzyw i nasion i jogurtu lub bez jogurtu, wiec przelatuje szybko 😀 Nie chudne i nie tyje, ale potrzebuje wiecej energii rano. Polecam do tego picie lisciastej mocnej zielonej herbaty, same zalety, a kopa ma jak kawa a i smak ciekawy. I co najwazniejsze, dodaje energii, ale nie powoduje problemow z zasnieciem. Mam 173 cm i waze ok 75 kg, wiec troszke mam do zrzucenia, jednak nie przejmuje sie waga, po prostu chce sie czuc dobrze i zdrowo wygladac. Pozdrawiam wszystkich poszukujacych idealnego sposobu na zycie 🙂

  • Odpowiedź

    Fajny artykuł. Ja na IF jestem piąty tydzień, narazie -6 kg. Moje okno żywieniowe jest od 13 do 17 i 20 godzin postu. W tym czasie jem dwa spore posiłki ( raz w tygodniu jakaś pizza lub kebab wleci ) Ta dieta to pstryczek w nos dla wszystkich dietetyków którzy za $ układają i rozpisują diety, oczywiście po 5/6 posiłków dziennie. Pozdrawiam

  • Odpowiedź

    Witajcie, chcę się czymś z Wami podzielić. Mam 38 lat, 166 cm wzrostu i odkąd sięgnę pamięcią ważę 48-51 kg. Nigdy nie jadłam śniadań, a przerwę między posiłkami 16h praktykuję, odkąd skończyłam naście lat. To działa u nie w sposób naturalny, nie wiedziałam, że to jest dieta opracowana przez naukowców. Dodam, że potrafię obiadać się późnym wieczorem np. domowo robionymi frytkami, ale kolejny posiłek zjadam min. po 16 godzinach. Jem wszystko. Jestem bardzo szczupła. Miałam okres w życiu, kiedy nie miałam pracy i wtedy nie zawsze przestrzegałem tej przerwy, to był czas kiedy wyraźnie przytyłam. Nie ważne kiedy jedzie, ale musi być 16 godzin bez żarcia. Pozdrawiam

  • Odpowiedź

    Podobna dieta choć trudno tu mówić o niej lecz o postowaniu i oddechu dla jelit wprowadził mi już ponad 4 lata temu Naturopata Jacek Wikarski. Wszelkie problemy związane z jelitami minęły. Odstawiłam też na czas odczulania jajka i gluten a wzdęcia okazały się niesympatyczną przeszłością. Pzdr

Zostaw komentarz