Connect with us

Odchudzanie

Czy Cola Zero pomogła mi schudnąć? Czyli jak aspartam stał się największą przeszkodą w drodze do szczupłej sylwetki.

Czy można mieć ciastko i zjeść ciastko? Albo odwrotnie? Według mnie ciężko, ale widzę, że wiele propagandowych akcji prowadzonych przez wielkie światowe koncerny stara się przekonać nas, że to jest właśnie możliwe. Dlatego jeżeli wierzysz w to, że „dietetyczne” gazowane napoje typu zero kalorii są sprzymierzeńcami diety, że nie przyczyniają się do otyłości oraz że można je śmiało pić będąc na diecie redukcyjnej, to właśnie jesteś robiona w konia.

Aspartam to droga do szczupłej sylwetki, czyli jak korporacje nabijają nas w butelkę

Wielkie korporacje stają na rzęsach żeby nas przekonać, że jak coś nie ma kalorii, to nie tuczy. W sumie na pierwszy rzut oka wydaje się, że ma to sens. Na drugi rzut oka okazuje się, że nie koniecznie. W 2013 roku w USA Coca-Cola rozpoczęła prowadzić kampanię reklamową na rzecz ograniczenia problemu otyłości(o ironio!), oczywiście przemycając w tym propagandę na rzecz Coli Zero i innych swoich zerokalorycznych napojów gazowanych. Brzmi jak ponury dowcip? A jednak. Na szczęście wybuchła taka fala krytyki, że firma wycofała się z tego marketingowego bubla.

Finansowanie badań, czyli najlepszy PR kupisz za pieniądze

Niestety w zeszłym roku Cola rozpoczęła kolejną kampanię reklamową, w myśl zasady nie ważne co mówią, ważne żeby mówili, w której przekonuje, iż jej napoje zawierające aspartam są bezpieczną alternatywą dla zwykłych napojów zawierających cukier. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Temat bardzo szybko został podłapany przez pozostałych producentów napojów, którzy posunęli się do tego, że nawet ufundowali badania, mające na celu udowodnienie, że picie dietetycznych napojów słodzonych sztucznymi słodzikami sprzyja redukcji wagi. 

Główną tezą tych badań było udowodnienie, że picie gazowanych napojów słodzonych aspartamem wręcz sprzyja utarcie wagi! Po prostu poszli po bandzie i nie ma się co dziwić, gdyż przemysł napojów „dietetycznych” odnotowuje co roku spadki sprzedaży. A wiadomo, że tego typu korporacje kochają pieniążki ponad wszystko i nie ma się co dziwić, że bardzo łatwo znaleźli naukowców gotowych potwierdzić prawdziwość tej tezy, jak również 300 jeleni, którzy poddali się badaniu. Badanie polegało na podzieleniu badanych na dwie grupy. Pierwsza grupa po treningu wypijała napój słodzony aspartamem, a druga normalny zawierający cukier. I nie uwierzycie, jakie były wyniki?! Grupa pijąca „dietetyczne” napoje w ciągu 12 tygodni straciła średnio 6 kilo, a pijący napoje słodzone cukrem tylko 4 kilogramy. No to chyba jest dowód na to, że Cola Zero i inne jej podobne produkty to sprzymierzeńcy szczupłej sylwetki. No nie bardzo. Ponad to wyniki tych badań spotkały się z dużą krytyką świata naukowego, gdzie wytknięto im szereg błędów, przekłamań i niedopowiedzeń. 

Ja vs Cola Zero

Sama gdy podjęłam jedną z wielu średnio udanych prób odchudzania się opijałam się hektolitrami Coli Zero. Wpadłam na taki genialny pomysł, gdyż zwyczajnie byłam uzależniona od cukru, a ćpun musi dostać swoją działkę, żeby nie wiem co się działo. Tak więc sączyłam łyk po łyku, szklanka po szklance „dietetyczne” słodkie napoje ciesząc się, że odkryłam prawdziwego święte graala. Dało radę schudnąć? Dało. Prawda jest też taka, że nie umarłam, ale co poszło nie tak? Po zakończeniu redukcji dość sprawnie powróciłam do nadwagi. Jak to się stało? Normalnie. Nigdy nie odzwyczaiłam mojego organizmu od serwowania mu słodkiego smaku. Nawet nie wiem, w którym momencie w moim życiu obok Coli Zero pojawiły się batoniki i czekolada. Do tego pizza – bo przecież jedna „raz na jakiś czas” nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Tak się składa, że zaszkodziła. A mój organizm, który po okresie restrykcyjnej diety i zapijania „ataków na słodkie” aspartamem miał kompletnie zaburzoną zdolność liczenia kalorii. W praktyce byłam bardziej głodna i jadłam więcej niż było mi potrzebne. Na efekty jojo nie trzeba było specjalnie długo czekać.

Sama na własnym tyłku przekonałam się, że picie „dietetycznych” napojów słodzonych aspartamem nie jest właściwą drogą, gdyż nie ma żadnej drogi na skróty. W tamtym starciu sprzed lat poległam – totalnie.

Świadomość konsumenta najlepszą walką z propagandą

Ku mojemu zaskoczeniu przemysł dietetycznych napojów stale rejestruje spadki sprzedaży, choć na półkach nieustannie pojawiają się nowi „zerokaloryczni” kuzyni dobrze znanych nam napojów. Okazuje się, że przemysł napojów gazowanych w USA notuje rok do roku dotkliwe spadki sprzedaży zwłaszcza w sektorze napojów dietetycznych. Czym to jest spowodowane? Zapewne rosnącą świadomością osób dbających o zdrową dietę oraz sylwetkę. Rozwój dostępności niezależnych informacji na temat zdrowej diety i zdrowego stylu życia zwłaszcza w Internecie odbija się czkawką producentom napojów gazowanych.

Przemysł sponsoruje wygodne im badania

Za pieniądze można wszystko. Można też kupić sobie dogodne dla siebie wyniki badań. Tak jest ten świat skonstruowany, że nawet część naukowców sprzedaje się, jak panny lekkich obyczajów. Dlatego zanim ogłosimy naukową prawdę objawioną, a już zwłaszcza jeżeli promuje ona spożywanie przetworzonej żywności lub produktów, które uchodzą za kontrowersyjne lub zwyczajnie niezdrowe, to warto zadać sobie trud dowiedzenia się, kto jest sponsorem badań. Często za takimi badaniami stoją nic nam nie mówiące nazwy fundacji, stowarzyszeń czy ośrodków naukowych o bardzo mądrze i skomplikowanie brzmiących nazwach. Trzeba pokopać jeszcze głębiej i dowiedzieć się, kto jest ich założycielem lub fundatorem. Najczęściej już w tym miejscu natrafiamy na osoby i podmioty powiązane z przemysłem, któremu akurat bardzo po drodze jest z wynikami takich badań.

Przykładowo w USA działa Calorie Control Council, która reprezentuje producentów i dostawców napojów oraz żywności niskokalorycznej, bez cukru i o obniżonej zawartości cukru. Rada głównie zajmuje się skupianiem wokół siebie przedstawicieli świata naukowego, którzy poddają krytyce oraz pod wątpliwość wszelkie wyniki badan naukowych, które dowodzą szkodliwości takiej żywości. Dla przykładu pastwili się nad wynikami badań naukowych wskazującymi, że kobiety w okresie menopauzy spożywające dietetyczne napoje narażają się na zwiększone ryzyko udaru mózgu i zawału serca. 

Długa lista prawdziwych skutków picia dietetycznych napojów gazowanych

Po pierwsze to picie słodkich napojów gazowanych nawet tych bez kalorii, ale zawierających sztuczne słodziki paradoksalnie stymuluje apetyt. I w tym miejscu nie są mi potrzebne żadne badania naukowe, gdyż dość boleśnie przekonałam się o tym na własnej skórze. Co więcej ten pobudzony apetyt ukierunkowany jest na węglowodany, więc jemy co raz więcej i więcej białych bułek, kanapek, pizzy, makaronów i wszystkiego co sprzyja odkładaniu się zbędnej tkanki tłuszczowej. Dlaczego tak się dzieje? Sztuczne słodziki zaburzają naturalną zdolność organizmu do prawidłowego liczenia kalorii. Gdy nasz mózg z jednej strony otrzymuje sygnał o tym, że spożywany jest słodki smak, z drugiej zaś strony nie następuje reakcja organizmu związana z dostarczeniem kalorii, gdyż taka „dostawa” nie ma miejsca. W konsekwencji połączenia tych dwóch zjawisk następuje swoiste „zaprogramowanie” naszego organizmu na uczucie braku węglowodanów, które pomimo słodkiego smaku nie zostały dostarczone. Zaczyna się węglowodanowy głód, który sprawia, iż znacznie częściej sięgamy również po wysokowęglowodanowe przekąski, które nie za wiele mają wspólnego ze zdrową dietą.

Związek pomiędzy spożywaniem słodkiego smaku, a wzmożonym apetytem nie jest żadną nowością w świecie nauki i jest to mechanizm dobrze zbadany oraz świetnie znany od ponad trzech dekad! Ponadto od dawna naukowcy twierdzą, iż spożywanie sztucznych słodzików powoduje poważne zaburzenia metaboliczne przyczyniające się do występowania otyłości.

Jedno ze starszych badań dowodzących szkodliwości spożywania sztucznych słodzików zostało opublikowane już w 1986 roku (!!!) i jednoznacznie wykazało, że u kobiet w wieku 50-69 lat spożywających napoje „dietetyczne” zawierające sztuczne słodziki występuje skłonność do zwiększenia masy ciała. Kolejne badanie z 1988 roku wykazało, iż słodziki a w szczególności aspartam powodują zaburzenia apetytu. W innych badaniach wykazano, że spożywanie aspartamu gasi na chwilę głód, po czym głód ten wraca ze znacznie wzmożoną siłą. Badanie przeprowadzone w 2004 roku przez International Journal of Obesity and Metabolic Disorders wykazało, że szczury, które spożywały karmę zawierającą sztuczne słodziki, wybierały bardziej kaloryczną żywność i jadły znacznie więcej niż szczury, które nie spożywały sztucznych słodzików. Badania, które na celownik wzięły napoje bezalkoholowe słodzone sztucznymi słodzikami, również potwierdziły, iż osoby spożywające je narażają się na ryzyko otyłości. Wiele badań z ostatnich pięciu lat nieustannie potwierdza tezę o przyczynianiu się sztucznych słodzików do otyłości, wzrostu masy ciała, zwiększonego ryzyka zachorowania na choroby serca, udar oraz cukrzycę typu drugiego. Naukowcy duży nacisk kładą na szczególną szkodliwość aspartamu. 

Cukrzyku możesz wyrządzić sobie jeszcze większą szkodę

Naukowcy wykazali, że aspartam zmniejsza wrażliwość na insulinę. Oczywiście wielkie korporacje będą jak mantrę powtarzać, że szkodliwe działanie aspartamu nie zostało nigdy ostatecznie potwierdzone naukowo, ale serio chcesz ryzykować? W mojej skromnej ocenie jest to kłamstwo, a patrząc na gigantyczny efekt jojo, jaki zaliczyłam spożywając aspartam, trudności z odzyskaniem szczupłej sylwetki i konieczność stosowania diety IF jest to bardzo groźne dla zdrowia kłamstwo.

Aspartam – jeszcze więcej wyników badań, jeszcze więcej śmiertelnych chorób…

Badacze wykazali, iż osoby, które spożywają codziennie napoje słodzone aspartamem podnoszą swoje ryzyko zachorowania na choroby układu naczyniowego, a w szczególności udaru, o prawie 43% w porównaniu z osobami, które piją napoje słodzone zwykłym cukrem.

Naukowcy wykazali również istnienie zależności pomiędzy spożywaniem aspartamu a występowaniem chorób nowotworowych. W 2013 roku opublikowano wyniki badań przeprowadzonych na myszach, z których wynikało, iż samce myszy spożywające aspartam chorowały na raka wątroby i płuc. W 2012 roku opublikowano wyniki najdłuższych, trwających 22 lata, i najbardziej kompleksowych badań wpływu aspartamu na ludzki organizm. Wnioski naukowców są przerażające. Naukowcy wiążą spożycie aspartamu z występowaniem chłoniaka oraz białaczki w szczególności u mężczyzn. 

Skoro jest tak trujący to czemu jeszcze nie jest zakazany?

Dobre pytanie. I chyba znam na nie odpowiedź. Bo się opłaca. Komu? Wszystkim. Potężne nastawione wyłącznie na zyski korporacje produkujące na całym świecie napoje zawierające aspartam zarabiają na tym krocie. Nawet jak notują spadki sprzedaży, to idę o zakład, że roczny zysk ze sprzedaży napojów zawierających aspartam mógłby rozwiązać problem głodu w Afryce. A koncerny farmaceutyczne? Produkują wszelkiej maści leki, chemioterapie, witaminy i wszystko inne co pozwala nam pozbyć się nowotworu, który mogliśmy wyhodować sobie spożywając wiele rakotwórczych substancji w tym aspartam. Mówimy o miliardach dolarów rocznie, pieniądzach, które przeciętnemu żuczkowi się nawet nie śniły… za takimi pieniędzmi stoi silne i bardzo bogate lobby, które ma wyjątkowo skuteczne narzędzia wpływania na polityków i nie tylko na naszym lokalnym narodowym szczeblu, ale i światowym. 

Najlepiej widać to na przykładzie Stanów Zjednoczonych, gdzie lobbyści mają poważny i realny wpływ na decyzje podejmowane przez władze. Jedną z takich decyzji jest dopuszczenie przez amerykańskie FDA (Food and Drug Administration) do wykorzystywania w przemyśle spożywczym nowego słodzika o nazwie Advantame, który jest niczym innym jak kombinacją aspartamu i waniliny, ale że ma nową nazwę to zapewne wielu konsumentów, jeszcze przez długi czas będzie spożywać produkty go zawierające w przeświadczeniu, że nie spożywają toksycznego aspartamu. Co więcej nowej generacji słodzik jest 20.000 razy bardziej słodki od cukru! Można tylko spokojnie siedzieć i czekać na kolejną falę otyłości wywołaną poważnymi zaburzeniami metabolicznymi po spożyciu tego świństwa.

Cola Zero to wierzchołek góry lodowej produktów spożywczych słodzonych aspartamem

W Internecie funkcjonują już wyspecjalizowane sklepy sprzedające żywności określaną śliczną nazwą „guiltfree”, która rzekomo nie tuczy. W praktyce produkty te mają działanie podobnie jak Cola Zero, gdyż w większości słodzone są aspartamem. W asortymencie możemy znaleźć takie cudeńka jak proteinowe budynie, puddingi, owsianki, galaretki zero cukru, lemoniady, landrynki, batoniki, sosy czekoladowe, syropy do kawy, sosy do pieczenia i gotowania. Żeby Wam się nie wydawało, że ten rynek produktów spożywczych słodzonych aspartamem ogranicza się tylko do gazowanych napojów.

Stewia, ksylitol i erytrol… to nieco inna bajka….

Nie popadajmy w skrajności i nie wrzucajmy do jednego worka również naturalnych słodzików, które mają zupełnie inne właściwości. Czy są do końca bezpieczne dla naszego zdrowia? No cóż z pewnością z uwagi na swój słodki smak mogą wywoływać zaburzenia łaknienia. Więcej o właściwościach i skutkach jedzenia naturalnych słodzików opiszę w jednym z najbliższych artykułów.

Jest światełko w tunelu

Jeżeli jeszcze nie pobiegłaś do kuchni wyrzucić do kosza całe jedzenie i napoje typu zero kalorii to nie ma dla Ciebie nadziei. Ale jeżeli zasiałam u Ciebie ziarenko wątpliwości, co do bezpiecznego spożywania słodzików to na zakończenie zwrócicie uwagę na ten drobny fakt.

20 kwietnia 2015 roku opublikowałam artykuł, w którym pisałam o zabójczej szkodliwości tłuszczów trans. Spotkałam się z bardzo różnymi opiniami również takimi, że ogólnie to przesadzam i trochę chcę wywołać sensację takim tematem. Serio?

Artykuł jest już lekko nieaktualny i wymaga wprowadzenia jednej zasadniczej informacji: USA zakazało tłuszczów trans! Tak! To samo FDA, któremu obecnie nie przeszkadza toksyczny aspartam wydało decyzję o wprowadzeniu zakazu dodawania do żywności utwardzonych tłuszczów roślinnych zawierających tłuszcze trans. To w praktyce oznacza początek końca margaryn, przynajmniej w takim składzie jak obecnie stoją również na polskich półkach.

Mimo tak silnego i dobrze zorganizowanego lobby, amerykańskie władze nie mogły już dłużej opierać się niepodważalnym faktom śmiertelnej szkodliwości tłuszczów trans. Wyobraźcie teraz sobie z jak groźną toksyną mamy do czynienia skoro państwo postawiło się przemysłowi spożywczemu, dla którego jest to gigantyczny cios, gdyż nie mówimy tu tylko o producentach margaryn, ale również słodyczy, olejów używanych w gastronomii, sieciach fastfoodów i wielu innych korzystających z tej taniej i opłacalnej w użyciu toksynie.

Ten przykład pokazuje, że da się działać na rzecz konsumenta. Niestety wiele ludzi nieświadomie zapłaciło za to zdrowiem, a nawet życiem. Ze sztucznymi słodzikami, jest dokładnie ta sama historia. Pytanie jest tylko jedno: chcesz własnym zdrowiem i życiem przyczynić się do delegalizacji sztucznych słodzików?

Źródła:

http://www.usatoday.com/story/money/business/2013/01/14/coca-cola-obesity/1832555/ ↩
http://cspinet.org/new/201301142.html ↩
http://www.adweek.com/news/advertising-branding/coca-cola-ad-defends-aspartame-151845 ↩
http://edition.cnn.com/2014/05/27/health/diet-soda-weight-loss/index.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+rss%2Fcnn_health+%28RSS%3A+Health%29 ↩
http://www.npr.org/sections/thesalt/2014/05/28/316321004/industry-study-finds-diet-drinks-help-dieters-shed-more-lbs-than-water?ft=1&f=1128 ↩
http://time.com/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+time%2Ftopstories+%28TIME%3A+Top+Stories%29#118427/soda-industry-study-says-drink-diet-soda-to-lose-weight/ ↩
http://www.medicinenet.com/script/main/art.asp?articlekey=177586 ↩
http://time.com/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+time%2Ftopstories+%28TIME%3A+Top+Stories%29#44282/soda-sales-drop/ ↩
http://metro.gazeta.pl/Portfel/1,127258,12040609,Dramatyczny_spadek_sprzedazy_coli_w_USA.html ↩
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCEQFjAAahUKEwipoYPl2ozHAhWmn3IKHePCBFo&url=http%3A%2F%2Fwww.portalspozywczy.pl%2Fplikio%2F28713.html&ei=CUO_Ven4Aqa_ygPjhZPQBQ&usg=AFQjCNEeX2wIQ9Y0WUNocWXnQ1LQWtjDHw&bvm=bv.99261572,d.bGQ&cad=rja ↩
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=0CCYQFjABahUKEwipoYPl2ozHAhWmn3IKHePCBFo&url=https%3A%2F%2Fnewyork.trade.gov.pl%2Fpl%2Fdownload%2Ffile%2Ff%2C8737&ei=CUO_Ven4Aqa_ygPjhZPQBQ&usg=AFQjCNHAtjp0PgDLRoiWB90N-RJNCVkGCQ&bvm=bv.99261572,d.bGQ&cad=rja ↩
http://www.foodmanufacturing.com/news/2014/04/calorie-control-council-disputes-research-diet-soda ↩
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3714671 ↩
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0031938488902077 ↩
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2359769 ↩
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed?term=933[page]+AND+2004/07[pdat]+AND+Davidson[author]&cmd=detailssearch ↩
http://uthscsa.edu/hscnews/singleformat2.asp?newID=1539 ↩
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2892765/ ↩
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0195666312004138 ↩
http://thechart.blogs.cnn.com/2013/07/10/diet-soda-may-do-more-harm-than-good/?hpt=hp_t2 ↩
http://www.drugs.com/news/could-artificial-sweeteners-cause-weight-gain-45858.html ↩
http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0031570 ↩
http://care.diabetesjournals.org/content/30/7/e59.full ↩
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22282311 ↩
http://www.neurology.org/content/70/10/788.abstract ↩
http://jnci.oxfordjournals.org/content/97/5/330.1.full ↩
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20886530 ↩
http://ajcn.nutrition.org/content/early/2012/10/23/ajcn.111.030833.abstract ↩
http://www.janethull.com/newsletter/0408/abusing_the_fda_approval_process.php ↩
http://uk.reuters.com/article/2014/05/19/us-fda-sweetener-idUKKBN0DZ1WM20140519 ↩
http://www.examiner.com/article/advantame-approved-as-food-additive-by-fda ↩
http://www.latimes.com/science/la-sci-fda-artificial-sweetener-20140521-story.html ↩
http://dieta.mp.pl/aktualnosci/show.html?id=122151 ↩
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/usa-zakazuja-stosowania-tluszczow-typu-trans-skladnika-m-in-margaryn-i-slodyczy/p7rwge ↩
http://www.tvp.info/20492318/koniec-z-margaryna-w-usa-wladze-zakazuja-stosowania-utwardzonych-olejow-roslinnych ↩

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.