Dieta selfie – klucz do automotywacji

Od kiedy Kim Kardashian zrobiła sobie telefonem pierwsze zdjęcie przed lustrem, minęło ładnych kilka lat. Od tego czasu słowo selfie osadziło się w popkulturze i w naszej codzienności tak głęboko, że już chyba nikogo nie dziwi widok ludzi mizdrzących się do swoich telefonów. Ale selfie wdarło się też do świata diet i odchudzania 1

ds2

Dieta selfie, jak wiele nowości, przybyła do nas zza oceanu. Śledząc profile społecznościowe wielu amerykańskich celebrytek, można odnaleźć zdjęcia prezentujące ich postępy w walce z nadwagą. Obecnie nikt nie ma już wątpliwości, że ta metoda automotywacji bardzo wspiera kobiety w ich zmaganiu ze zbędnymi kilogramami.

Również w Polsce media społecznościowe są codziennie zasypywane zdjęciami metamorfoz „przed” i „po”, które budzą podziw, zachwyt i motywują. Te zdjęcia przekazują nam jedną jasną informację: „da się!”.

Sama też na łamach tej książki pokazuję swoje efekty „przed” i „po”. Choć bardzo żałuję, że kiedy zaczynałam walkę z otyłością, gdy byłam w „szczytowej formie”, nie było jeszcze pojęcia selfie, nie mówiąc już o diecie selfie. Miałabym teraz piękną kolekcję fotografii dokumentujących moje wzloty i upadki dietetyczne.

Czym właściwie jest dieta selfie?

Dieta selfie to fotograficzna dokumentacja postępów w redukcji wagi, w kształtowaniu sylwetki i osiąganiu wymarzonych efektów w postaci szczupłej i zgrabnej figury. To udokumentowany proces zmian zachodzących w ciele każdego człowieka która konsekwentnie się odchudza i prowadzi aktywny tryb życia.

Są dwa zasadnicze typy diety selfie: polegająca na fotografowaniu się w ubraniu albo w samej bieliźnie. Każda kobieta może wybrać dla siebie tę właściwą odmianę, choć uważam, że najskuteczniej motywować się, robiąc sobie zdjęcia na oba sposoby.

Należy pamiętać, że często, patrząc w lustro, mimowolnie wypieramy się albo staramy nie dostrzegać tego, jak wygląda nasze ciało. Dlatego należy zrobić sobie zdjęcie. Dopiero na zdjęciu widać to, jak widzą nas inni. A w diecie selfie chodzi właśnie o to, aby spojrzeć na siebie oczami reszty świata.

ds3

Do zapamiętania

→ Dieta selfie to fotograficzna dokumentacja zmian, które zachodzą w ciele kobiety podczas odchudzania.

→ Dieta selfie może być przeznaczona wyłącznie dla Twoich oczu i nie musisz się nią z nikim dzielić.

→ Każda kobieta postrzega siebie inaczej w lustrze niż na zdjęciu.

Jak prawidłowo przeprowadzić dietę selfie?

Należy wybrać zestaw ubrań, który najbardziej podkreśla wszystkie mankamenty obecnej figury. Mogą to być za ciasne spodnie i ukochana bluzka, która już zaczęła wpijać się we wszystkie fałdki. Właściwie można przyjąć takie założenie, że pierwsze zdjęcia powinny obrazować obecny stan ciała, a nie maskować niedoskonałości modowymi trikami. Paradoksalnie im gorzej wygląda się na zdjęciu, tym lepiej.

ds4

Drugi zestaw zdjęć należy wykonać w samej bieliźnie. Doskonale wiem, że każdej kobiecie z nadwagą niezwykle trudno zmierzyć się z własnym odbiciem w lustrze, nie mówiąc już o uwiecznianiu go na zdjęciu. Ale wstyd to naturalne uczucie, które towarzyszy każdej kobiecie na początku jej drogi. I nie powiem, że nie ma się czego wstydzić, bo często jest. Natomiast trzeba się zmierzyć ze wstydem, spojrzeć na siebie z boku i zacząć zmieniać swoje ciało tak, aby nie było powodów do wstydu.

Do przeprowadzenia diety selfie niezbędne jest lustro i aparat fotograficzny. Lustro powinno być na tyle duże, żeby obejmowało całą sylwetkę. Zdjęcia najłatwiej wykonuje się telefonem, ale jeżeli nie masz smartphona, to wystarczy zwykły aparat cyfrowy.

Fotografuj się nie częściej niż raz w tygodniu. Dla zwiększenia efektu „wow” możesz to robić nawet rzadziej: raz na dwa tygodnie albo raz w miesiącu. Zdjęcia sylwetki należy robić zarówno z przodu, jak i z profilu. Porównanie tych zdjęć da pełny obraz pozytywnych zmian, które będą zachodzić w Twoim ciele w trakcie diety.

Dodatkowo w dniu wykonania zdjęcia warto dokonać swoich pomiarów, zmierzyć obwody: szyi, talii, bioder, ud, biustu i bicepsa, a także obwody pod pępkiem, pod biustem oraz nad kolanem. Gdy zawodzi waga łazienkowa, a kilogramy stoją w miejscu jak zaklęte, zdjęcia i centymetr pokażą, że jest się na dobrej drodze do sukcesu.

Do zapamiętania

→ Wstyd, który możesz odczuwać przy wykonywaniu pierwszych zdjęć, jest całkowicie naturalny. Na pewno zniknie wraz z kilogramami.

→ Wykonuj zdjęcia nie częściej niż raz w tygodniu.

→ Staraj się fotografować przed tym samym lustrem i w tych samych ubraniach albo w tej samej bieliźnie.

→ Zdjęcia wykonuj z przodu oraz z profilu.

Wskazówka

Nie oszukuj siebie i wykonuj zdjęcia bez wciągniętego brzucha.

Dieta selfie – klucz do automotywacji

Dieta selfie to nie tylko dokumentowanie swojej drogi do wymarzonej sylwetki – to także najlepsze wsparcie w chwilach załamania niezależnie od tego, na jakim etapie diety jesteś. Jeżeli nadal jest się grubą i ma się nieodpartą ochotę zjeść spory kawałek czekoladowego ciasta, należy wziąć telefon w dłoń i zobaczyć, jak się wygląda. Tak właśnie widzą Cię ludzie. Udało Ci się schudnąć, Twoja waga stoi w miejscu, a Ty jesteś już zmęczona dietą? Telefon w dłoń i popatrz sobie, co właśnie masz zamiar zacząć rujnować. Przeszła Ci ochota na to ciasto? Wydaje mi się, że powinna.

Dieta selfie udokumentuje nie tylko zmiany, które będą zachodziły w Twoim ciele, lecz także to, jak zmieni się Twoja twarz. Media już zdążyły gromkim śmiechem obejść się z tematem „diety zmieniającej rysy twarzy”. Tymczasem ja, patrząc na swoje zdjęcia sprzed kilku lat, prawie nie poznaję twarzy tamtej kobiety. Dieta zmienia nas w każdym calu.

ds1

Do zapamiętania

→ W chwilach dietetycznej słabości oglądaj swoje zdjęcia.

Wskazówka

Robiąc zdjęcia przed lustrem, wyłącz lampę błyskową.

Podsumowując dieta selfie może być świetną automotywacją i dokumentacją trudnej drogi w osiągnięciu wymarzonej sylwetki, a wstyd, który na początku się odczuwa, z czasem znika i ustępuje dumie i radości czerpanej z własnych wyników widocznych na zdjęciach.

Powodzenia w diecie i dokumentacji fotograficznej

Klaudia

Źródła:

  1. http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2920017/Woman-loses-eight-stone-SELFIE-diet-Mother-motivated-slim-shaming-shots-social-media.html

Komentarze (4)

  • Odpowiedź

    Twoja przemiana jest niesamowita, wyglądasz fantastycznie 🙂 Dopiero trafiłam na Twojego bloga – zdradzisz, jak udało Ci się uniknąć nadmiaru skóry? Twoje ciało wygląda na bardzo jędrne, naprawdę motywujesz 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    • Ależ nie udało się uniknąć nadmiaru skóry 😉 On dalej tam jest, skrzętnie retuszowany za pomocą Fotoszopki 😉 Z jakiegoś powodu facebookowe selfie dotyczą wyłącznie twarzy 😉 Cały problem nie leży w stresującej pracy – ot po prostu część ludzi ma predyspozycje do tycia i można się oszukiwać, ale jedynie przestrzeganie ścisłej diety i odmawianie sobie normalnych posiłków sprawi, że te wszystkie uśpione komórki tłuszczu na powrót nie rozrosną się zamieniając bohaterkę ponownie w słonicę 😉 Klaudia, trzymamy kciuki 😉 Oby tak dalej 😉

    • To proste, chudnij zdrowo – czyli powoli – wtedy nie powinno być problemów ze skórą (no chyba, że byłaś ekstremalnie gruba)

  • Odpowiedź

    Czy wiesz że odżywiając się uważniej możesz poprawić samopoczucie i zdrowie? 😉

Zostaw komentarz